Przegląd Australijski

Strona
główna
Australia
z oddali
Świat Tubylców
Australijskich
Wędrówki
kulinarne
Piórem,
Pędzlem i...
„Panorama”
- miesięcznik
Ostatnia aktualizacja: 01.09.2010

Australia z oddali Juraty Bogny Serafińskiej

Przegląd jest publikowany we współpracy z portalem australink.pl












Nasi Partnerzy
Panorama to miesięcznik wydawany w Adelaide

Poczytaj również





Nowości

„Spowiedź” Juraty Bogny Serafińskiej

Nie wszystko ułożyło się tak, jak tego pragnęłam Przepadło to nieuchwytne, romantyczne coś. Może w ogóle nie istniało? Nie będę się już nad tym zastanawiać. Ze spraw realnych nie udało mi się po raz n-ty dostać stypendium z Ministerstwa, ani wygrać laptopa w konkursie. Nie znalazłam sposobu na to aby zarabiać piórem ani też czasu i odpowiedniego nastroju dla uporządkowania materiałów do mojej następnej powieści.

Z Warszawy przez Australię na Śląsk

W połowie stycznia 2010 roku dostałam przesyłkę poleconą. Był w niej tom 14 „Pamiętnika Ustrońskiego”, przepięknie wydany przez Towarzystwo Miłośników Ustronia. Szybko przekartkowałam publikację i w spisie treści znalazłam również swoje nazwisko. W tym momencie miałam błyskawiczne skojarzenie z Australią, pomimo że tytuł wskazywał na naszą polską ziemię śląską. Jednak polski Śląsk i Australię łączyła w tym szczególnym przypadku postać pisarki, Krystyny Wineckiej...

O smutku w poezji i o Australii

Australią interesuję się po linii rodziny. Dalszej rodziny, chociaż o tyle bliskiej, że Barbara Szatsznajder jest córką mojego śp. ojca chrzestnego. Wyemigrowała do Australii w latach 70-tych XX w. Jej mąż nostryfikował dyplom Akademii Medycznej, co dało mu możliwość w pracy w zawodzie lekarza. Obecnie mają dwie dorosłe córki: Lisę i Claire. Obie urodziły się już w Australii. Lisa ma także spore osiągnięcia sportowe w wioślarstwie.

Australia - nieodwzajemniona miłość

Australia od najmłodszych lat była moją nieodwzajemnioną miłością, wiem o tym kraju prawie wszystko. Mam w nim nawet sporo znajomych, z tym, że w Australii jeszcze nie byłem. Mam nadzieję, że ten drukarski chochlik będzie proroctwem spełniającym moje marzenia. A odkąd Ciebie poznałem stałem się fanem „Przeglądu Australijskiego”...

Matczyne nadzieje i marzenia

Córka wróciła zauroczona słońcem, plażami i ludźmi. Twierdzi, że Australia to kraj, gdzie człowiek stanowi najwyższą wartość. Ludzie są życzliwi i przyjaźni… Nie spieszą tak ciągle donikąd. Celebrują każdą minutę życia. Wydaje się to być najważniejszym, drugi raz nie otrzymamy go w prezencie. Pasja córki, stała się też moją. Słowo „Australia” stało mi się bardzo bliskie. Tam będzie moje dziecko. Myśli krążą wokół Sydney, Canberry i pejzaży, o których opowiada często córka.

„Meandry losu” i inne opowiadania

Szczerze przyznam się, że tematyka związana z Australią bardzo mnie fascynuje i marzeniem moim jest odwiedzić kiedyś ten wspaniały kraj o niepowtarzalnym krajobrazie i tajemniczej nie odkrytej do końca przyrodzie i faunie. Tak, jak już wspomniałem na wstępie, piszę aktualnie kryminał, choć jest dopiero w jednej trzeciej gotowy. Akcja powieści toczy się na warszawskiej Pradze.

Zadebiutować w „sZAFie”

Odkąd jesteśmy w Internecie, staliśmy się bardziej dostępni w zasadzie dla całego świata. I miło jest, gdy ktoś pisze z Węgier, Chin czy Australii, że natrafił na sZAFę lub podsyła z stamtąd materiały. Mam kilku przyjaciół z Australii, których sukcesywnie namawiam na publikacje, na współprace redaktorską. Swego czasu współpracowaliśmy z różnymi portalami polonijnymi...

Warszawski Festiwal Skrzyżowanie Kultur

13 września o godz. 11.00 w warszawskim Teatrze Lalka odbędzie się koncert w wykonaniu dzieci polskich i afrykańskich. Impreza zatytułowana została „Dzieci Świata na Skrzyżowaniu Kultur”. Koncertowi będzie towarzyszyć rozstrzygnięcie konkursu „Tacy różni, a tacy podobni - cudzoziemcy w Polsce”, zorganizowanego przez polski oddział Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji.

Nowy Dom Ewy May

Mój nowy dom nie ma ścian. To po prostu każdy zakątek Natury stanu Zachodnia Australia. To bardzo stabilny, ciepły klimat Perth gdzie mieszkam. Czyste powietrze z powiewem bryzy znad oceanu i świeżością pobliskich wzgórz. Ponadto niezwykle niebieskie niebo, busz bogaty w rośliny i niezwykle kwiaty, jakie można spotkać tylko w ogrodach botanicznych. Ludzie spokojni i uśmiechnięci żyjący bez pośpiechu...

Pomnik Żołnierza Tułacza (2)

Jakiś rok temu otrzymałem propozycję aby wziąć udział w konkursie na projekt pomnika. Po miesiącu miałem już gotowy, realistyczny projekt. Było też kilka innych projektów, w których temat został potraktowany bardziej symbolicznie. Okazało się, że w Konkursie wygrał mój projekt. Wyjaśnia to obszernie Pan Jerzy Madeński. Ja uznałem tę ideę za słuszną i zrealizowałem projekt.

Kangur w „Dzienniku Polskim”

Dzisiaj dostałam miły list od Jerzego Napieracza. Do listu była dołączona strona z „Dziennika Polskiego” – „Dziennika Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej” z 4 kwietnia 2009 roku z artykułem p.t. „Całe życie artysty związane ze sztuką – Jubileusz Jerzego Napieracza”. Okazuje się, ze Jerzy Napieracz świętuje w tym roku pięćdziesięciolecie współpracy z „Dziennikiem Polskim” i jednocześnie swoje osiemdziesiąte urodziny.

Akcenty australijskie...

W numerze pierwszym było opublikowane m.in. opowiadanie Jerzego Reutera „Wesele Papugi”, (wywiad z Jerzym Reuterem i recenzję jego opowiadań publikowaliśmy w lutym br.) W numerze drugim znalazł się esej. p. t. „Nieśmiertelność”, mieszkającego od lat w Australii Piotra Listkiewicza, którego utwory są publikowane m.in. w dziale Literatura „Przeglądu Australijskiego”.

Wyrazy wolności

Galeria ta realizowała pewien projekt, polegający na zapraszaniu artystów z Europy na antypody. W roku 2007 rezydentem w tej galerii był malarz z Francji. Przedsięwzięcie to zostało zrealizowane przy pomocy mojego brata Krzysztofa, który mieszka tam już ponad dwadzieścia lat. Zainteresował on moją twórczością tamtejszą Galerię i nie pozostało nic innego jak realizacja śmiałego planu...

Bilby – wielkanocny symbol Australii

W okresie poprzedzającym Święta Wielkiejnocy wysyłamy kartki z życzeniami do krewnych, przyjaciół i znajomych. Tradycyjnie na kartkach tych są zdjęcia baranków, kurczaczków, zajączków lub króliczków. Ale kartki świąteczne to tylko zapowiedź zbliżających się świąt, które na całej Ziemi mają ten sam wymiar duchowy. Warto wiedzieć, że w Australii promuje się nowy wielkanocny symbol. To Bilby, czyli wielkouch...

Australijska inspiracja

Inspiracja związana z Australią wyszła samoistnie ze wspomnień na temat mojej dawnej nauczycielki języka angielskiego. Przez kilka lat zamieszkiwała te tereny wraz z mężem Australijczykiem. Na „luźniejszych” lekcjach bardzo często opowiadała nam swoje dawne przygody na tamtym lądzie. Zawsze bawiło mnie, gdy udawała jak wyrzuca z butów jadowite pająki! Swoją drogą nie znoszę pająków – są obrzydliwe. Nie mógłbym żyć ze świadomością, iż mógłbym obudzić się z takim pająkiem tuż obok na poduszce…

Marzenia o Australii

Marzę też o wyprawie do Australii i o poznaniu tego wspaniałego kontynentu. Na razie muszą mi wystarczyć tylko przewodniki poświęcone Australii. Myślę, że w głębi mojej duszy, jest książka, która będzie mówić o tematyce australijskiej. Może to będzie specjalny tomik poezji, mówiący o Australii, albo proza. Również może się okazać, że będzie to seria książek poświęcona tej tematyce. Czas wszystko pokaże.

„Wesele „Papugi”

„Wesele „Papugi” zainteresowało mnie z powodu swojego oryginalnego australijskiego, czy raczej nowozelandzkiego wątku. Papugi… Podziwiamy te piękne ptaki z powodu ich wspaniałego upierzenia. Kojarzą się nam z rajskim ogrodem… Ale czy przyszłoby nam do głowy aby przyrządzić z papugi pieczyste? Chyba jednak nie. A taki problem zaistniał kiedyś, przed wielu laty…

„Zabawa” w internetową literaturę

– Wiele lat temu uległem wielkiej fascynacji Australią. W Polsce ukazała się książka „Poczta do Nigdy – Nigdy” i jako nagroda szkolna wpadła w moje ręce. Pamiętam, że czytałem ją nawet w nocy, pod kołdrą, przyświecając sobie latarką. Wychowałem się w rejonie Polski, gdzie niemal w każdym domu ktoś jest w USA. W moim domu było inaczej. Mieliśmy ciotkę na antypodach i dzięki niej w latach gomułkowskich chodziliśmy z bratem w dżinsach.


Biblioteka

Copyright © Przegląd Australijski 2004-2010