Zwę się BEHEMOT

Zwę się BEHEMOT
I kotem bywam…
Moja historia
Była prawdziwa.

Siedziałem sobie
Na żyrandolu
A ludzie na mnie
Patrzyli z dołu.

Chcieli mnie dopaść,
Więc dałem nura,
Stąd się zrobiła
Ta awantura…

Mistrz mnie opisał
W swojej powieści,
Której w stu zwrotkach
Nie da się streścić.

Film nakręcono,
Mam w nim swą rolę…
Zajadam śledzie.
siedząc przy stole.

Naprawiam prymus
I charaktery,
Wpływam na losy
I na kariery

Na balu muszkę
Noszę z fasonem
Spełniam życzenia,
Co niespełnione

Pudruję wąsy
I w szachy grywam
Swe tajemnice
Tutaj odkrywam.

Moją historię
Streszczę z polotem –
Zwę się BEHEMOT
I … bywam kotem!
Lub … antykotem.

(Z tomiku wierszy: „Behemoty”)


Wróć do spisu wierszy