BEHEMOT

Gdy czas przemija mroźną nocą,
Kiedy poeta pyta – po co?.
Kiedy Kot czarny grzbiet wypręża,
Kiedy pacierze klepią księża…

Wtedy w tym gęstym, ciemnym mroku,
Który okrywa wszystko wokół,
Widać dyskretny urok losu,
Co krzywi się na koci sposób

(…)

Nastrój na bale, maskarady...
A zmiana ego – bez przesady?
Los behemoci się – tysiące
Lat świetlnych – odkąd świeci Słońce.

(Z tomiku wierszy: „Behemoty”)


Wróć do spisu wierszy