Ballada Sylwestrowa czyli ciąg dalszy opowieści o zakochanym Kangurze

Kan Gur ballady już nie nuci,
Szykuje smoking oraz muszkę.
A Kotka mierzy lewy bucik –
Czy dobry na jej małą nóżkę.

Suknia balowa, szal z cekinów
Leżą na krześle przewieszone
A Kotka oczekuje czynów
I mruży oczy swe zielone.

Co oznaczają te starania?
Gdzie wybierają się o zmroku?
Kotka wachlarzem twarz przesłania –
To będzie powitanie Roku!

Pójdą dziś razem na Sylwestra!
Twarz przesłoniono ma być maską.
Dziobacza zagra im orkiestra
W Sali lustrzanej Pod Akacją

Tam będą tańce, moc toastów
Że Kotce się zakręci w głowie
I będzie miała taki nastrój –
Z lewej czy z prawej? – nie odpowie

Kangur po obu stronach Kotki
To jeden czy też dwa Kan Gury?
W Sali lustrzanej obraz słodki
Więc Kotka chowa swe pazurki.

Nie muszą słów już wypowiadać,
Pójdą pod rękę, czy pod łapkę.
To będzie ich wielka parada
Wzbudzą owację oraz zachwyt.

Życzenia mają wypisane
Dla całej ziemskiej swej rodziny -
Ozdobne kolorowe zdanie
DOBREGO ROKU WAM ŻYCZYMY!


Wróć do spisu wierszy