Przegląd Australijski
Image Map

Strona
główna
Australia
z oddali
Świat Tubylców
Australijskich
Wędrówki
kulinarne
Piórem,
Pędzlem i...
„Panorama”
- miesięcznik
Ostatnia aktualizacja: 29.12.2012

Głód


Zdrada


Pusia postanowiła się przekonać jak to jest z innym mężczyzną. Pod tym względem była zupełnie zielona. Jedynym mężczyzną którego znała i którego widziała gołego był jej mąż. Pusia ma 20 lat, jest mężatką od ponad roku. Z mężem kochają się przynajmniej raz dziennie, czasami też rano przed wyjściem do pracy.

Wszystko byłoby dobrze gdyby mieli samodzielne mieszkanie. Na razie przez kilka najbliższych lat nie ma na to żadnych szans. Atmosfera w domu elektryzuje. Przez ścianę słychać wciąż ujadanie rodziny męża. Rodzina męża – przecież jego córki są bratanicami Pusi. Mogłoby nie być atmosfery wrogości? Mogłoby być jak w rodzinie.

Pusia czuje się upokorzona. W domu męża nie ma nic do powiedzenia. Postanawia – stanę się zła – zrobię coś okropnego, coś czego nie powinnam – może wtedy poczuję się lepiej.

Realizacja postanowienia była bardzo łatwa. Pusia pracuje w instytucie elektronicznym, gdzie większość załogi stanowią mężczyźni – inżynierowie, technicy, laboranci. Kilku z nich robi do Pusi od dawna „słodkie oczy”. Kilku się jej podoba.

W instytucie nie ma pracy na całe osiem godzin. Zawsze można wyjść na przepustkę. Dwa słowa, bilecik i Pusia idzie do Zjednoczenia po ważne materiały dla kierowniczki. Nie musi się śpieszyć. Wystarczy jeśli wróci przed końcem pracy i odbije kartę zegarową.

W czasie paru godzin „przepustki” zgłębia tajniki zdrady. Jest nieco rozczarowana. W porównaniu z mężem kolega wypadł raczej blado. Na rozmowę intelektualną zabrakło czasu. Pusia nie chciałaby już kontynuować spotkań. Tylko jak o tym powiedzieć kochankowi?. Trzeba by się przyznać, że to był tylko kaprys., że poszła do łóżka nie z miłości, czy wielkiej namiętności, ale ze zwykłej ciekawości i na złość mężowi. Tego Pusia nie potrafi wykrztusić. Jest jej wstyd. I wybiera chyba najgorsze z możliwych rozwiązań. Umawia się za jakiś czas na randkę z innym kolegą.

Pusia chciała być zła i nowoczesna. Była jednak naiwna i niedoświadczona. Nie wiedząc jak się wyplątać z sytuacji, którą sama splątała i pogmatwała – zrobiła chyba jedyną sensowną rzecz jaka jej jeszcze pozostała – zwolniła się z pracy.

To posunięcie okazało się bardzo korzystne. Nowa praca w transporcie wielkiego monopolisty była dużo ciekawsza. Pusia mogła się wreszcie wykazać. Organizowała i planowała przewozy, zamawiała wagony, reklamowała przestoje, wydawała dyspozycje składom w terenie, składała meldunki do jednostki nadrzędnej. Wszystko to w skali dawnego biura wojewódzkiego, a więc obroty dotyczyły jednej siedemnastej kraju. Pusia wreszcie miała odpowiedzialne stanowisko, wyższą pensję i „własny” telefon służbowy na biurku. To dawało jej dużą satysfakcję. Praca stała się odskocznią od domowych kłopotów.


Powrót

Poleć ten artykuł znajomemu | zobacz co słychać na forum
Copyright © Przegląd Australijski 2004-2011