Przegląd Australijski
Image Map

Strona
główna
Australia
z oddali
Świat Tubylców
Australijskich
Wędrówki
kulinarne
Piórem,
Pędzlem i...
„Panorama”
- miesięcznik
Ostatnia aktualizacja: 29.12.2012
Odczyt dr. S. Ozdowskiego na uniwersytecie adelajdzkim
Panorama, październik 2004

Już od szeregu lat istnieje przy uniwersytecie adelajdzkim „Centre for Intercultural Studies and Multicultural Education” (CISME), którego dyrektorem jest prof. Jerzy Smolicz.


CISME urządzało regularne odczyty wygłaszane przez naukowców australijskich, jak również zagranicznych, ale od pewnego czasu odczyty nie odbywały się z powodu ciężkiej choroby prof. Smolicza. Jednak w czwartek 16 września mieliśmy, jak zwykle, w pięknej sali uniwersytetu zwanej Council Room, znów pierwszy z nowej serii odczytów poprowadzony przez prof. Smolicza, który obecnie czuje się lepiej. Odczyt wygłosił dr Seweryn Ozdowski, szef australijskiego Urzędu do spraw Praw Ludzkich i Dyskryminacji Niepełnosprawnych (Human Rights and Disability Discrimination Commission). Przed objęciem tego stanowiska, pod koniec 2000 r. dr Ozdowski był kierownikiem Urzędu Spraw Etnicznych i Wielokulturowości w Południowej Australii. Tytuł odczytu dr Ozdowskiego to „Human Rights in Multicultural Australia” i mówił on o wydanym w tym roku przez jego urząd sprawozdaniu z dochodzeń w sprawie traktowania dzieci w imigracyjnych obozach odosobnienia.

Całe sprawozdanie z dochodzeń mieści się 900-stronicowym tomie pod tytułem „A last Resort?”, więc w niespełna godzinnym wystąpieniu dr Ozdowski mógł jedynie poruszyć pewne aspekty sprawy. Powiedział nam, że podjął dochodzenia w sprawie dzieci w obozach odosobnienia na podstawie oświadczenia zawartego w Konwencji o Prawach Dziecka, które mówi, że „areszt, zatrzymanie, czy uwięzienie dziecka ma być (...) zastosowane tylko w ostateczności i na jak najkrótszy, stosowny okres czasu”.

Tymczasem dzieci azylantów są zamykane w australijskich obozach odosobnienia całymi miesiącami, a nawet latami i cierpią tam ogromny stres psychiczny, który pozostawia urazy na całe życie. Jeśli są z całą rodziną, to staje się ona niefunkcjonalna w warunkach długiego odosobnienia. Ironią losu jest, że długoterminowe skutki tych urazów psychicznych spadną na społeczeństwo australijskie, bo prawie wszystkie te dzieci w końcu stają się częścią tego społeczeństwa.

Dr Ozdowski oświadczył, że osoby szukające azylu i przybywające do Australii bez wizy, nie są nielegalnymi przybyszami, bo każdy ma prawo zjawiać się w innym kraju i prosić o azyl. W sumie takich przybyszów do Australii nie jest wielu i po pewnym czasie przeszło 90% osób przybyłych tu statkami jest uznanych za azylantów, ale w międzyczasie są oni zamykani w obozach odosobnienia często przez kilka lat. Tymczasem przybywający bez wizy samolotami nie są zamykani, ale tylko około 20% z nich ostatecznie otrzymuje prawo pozostania w kraju. Należy uznać prawo Australii do ochrony własnych granic, powiedział prelegent, ale również wyraził nadzieję, że jego sprawozdanie o szkodliwych skutkach długoterminowego odosobnienia dzieci spowoduje, że parlament australijski zmieni ustawy imigracyjne tak, żeby szanowały prawa dzieci, które to prawa Australia zgodziła się podtrzymywać.

Całe sprawozdanie „A last Resort?” jest dostępne w Internecie na stronie urzędu Human Rights and Disability Discrimination Commission.


Nadesłał Wacław Jędrzejczak


Poleć ten artykuł znajomemu | zobacz co słychać na forum
Copyright © Przegląd Australijski 2004-2011