Przegląd Australijski
Image Map

Strona
główna
Australia
z oddali
Świat Tubylców
Australijskich
Wędrówki
kulinarne
Piórem,
Pędzlem i...
„Panorama”
- miesięcznik
Ostatnia aktualizacja: 29.12.2012

Wydarzenia kulturalne

styczeń 2009

Joanna Eugenia Majchrowska

Aabsolwentka South Australian School of Art oraz Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, obecnie wykładowca rysunku i grafiki komputerowej na Wydziale Edukacji, Sztuki i Nauk Socjalnych Uniwersytetu Południowej Australii, zorganizowała wystawę swoich prac w Prospect Gallery zatytułowaną „corpus delecti”.

To czwarta z kolei wystawa w karierze artystycznej Joanny Majchrowskiej. Jej motywem przewodnim była... lalka, a raczej to, co z tej lalki zostało. Jednak te wszystkie lale, które doskonale pamiętamy ze swojego dzieciństwa, lale którym z ciekawości co tam w środku jest, wyrywałyśmy niegdyś ręce i nogi – u Joanny Majchrowskiej wydają się... szczęśliwe i są kolorowe. – Pierwszą taką lalę kupiłam kiedyś na wyprzedaży garażowej – mówi artystka. – Kto by się wówczas spodziewał, że ta lalka zainspiruje moją twórczość? Zaczęłam je kolekcjonować, a teraz je maluję.

Te wszystkie „lalki-połamańce” na obrazach Joanny (obrazy olejne i komputerowe printy) można było oglądać w Prospect Gallery od 2 do 23 listopada.

Daniela (Bella) Jedrzejczak

W dniu 10 listopada zaliczała bardzo ważny w jej życiu egzamin, na który zaprosiła rodzinę, przyjaciół, znajomych i tych wszystkich, którzy cenią sobie i lubią posłuchać arii operowych. To dyplomowy egzamin Danieli na zakończenie studiów w Konserwatorium Muzycznym Uniwersytetu Adelajdzkiego (The University of Adelaide’s Elder Conservatorium of Music). Po zaliczeniu (między innymi) tego egzaminu Daniela, której nauczycielką jest Guila Tiver – mezzosopranistka, otrzymała dyplom: „Bachelor of Music”.

Mieliśmy więc okazję wysłuchania recitalu pięknej sopranistki, doskonale znanej w naszym środowisku dzięki wspólnym z siostrą Alicią występom na wielu polonijnych imprezach.

Daniela zebrała wiele braw po wykonaniu utworów Giacomelli, Schuberta, Stolza, Holsta, McCabe, Heggie'go i Bakera. Jej występowi towarzyszyli Mark Sandon (pianista), Peter Handsworth (klarnecista) i Lee Thompson (skrzypek).

Po zakończeniu recitalu gratulacjom nie było końca – od szczęśliwych rodziców, dziadków, nauczycieli i przyjaciół. To był naprawdę udany i piękny wieczór dostarczający wielu wspaniałych doznań i wrażeń.

Julia Blanka Leśniewska

Malarka zaprosiła do Parks Community Centre na wystawę swoich prac zatytułowaną „Art of Graham”. To już trzecia wystawa indywidualna, co – zważywszy na młody wiek artystki (24 lata) – jest ogromnym osiągnięciem Julii.

Na otwarcie wystawy, która była czynna od 15 listopada do 12 grudnia, przybyli przyjaciele Julii ze studiów, trochę Polonii... W sumie około 40 osób, którzy nie tylko podziwiali obrazy Julii, także je kupowali. W dniu otwarcia wystawy Julia sprzedała osiem swoich prac i była z tego powodu ogromnie szczęśliwa. Na uwagę Grzegorza Koterskiego, że „za tanio to wszystko sprzedała”, Julia odparła, że „zorganizowała tę wystawę nie z chęci wielkiego osobistego zysku, ale dla... Grahama i cieszy się, że jej prace będą w czyimś domu”.

50 procent zarobionych w ten sposób pieniędzy Julia przeznaczyła na ratowanie 42-letniego Grahama, ojca dwójki dzieci, chorego na białaczkę. Pieniądze potrzebne są na przeszczep szpiku kostnego. Australijski Czerwony Krzyż przeszukał międzynarodowe rejestry ewentualnych dawców szpiku kostnego, ale nie znaleziono odpowiedniego dla Grahama dawcy. Julia ma nadzieję, że organizując takie wystawy – akcje wspomagające – uświadomi zwiedzającym konieczność niesienia pomocy. Julia nie zna Grahama osobiście.

„Niedziela z Herbertem – spotkanie z poezją”

To była prawdziwa uczta duchowa, której dostarczyli słuchaczom 23 listopada w Centralnym Domu Polskim członkowie Polskiego Teatru Starego: Krystyna Gałązkiewicz, Małgorzata Masiewicz, Alicja Weidner, Małgorzata Szczepaniak, Marek Kobyłecki, Edward Strzelbicki, Henryk Najdowski i Piotr Utnicki. Program przygotowała i z wdziękiem prowadziła Ewa Leśniewska. Całość muzycznie opracowała Cecylia Koprowska.

W ten sposób – przypominając jego życie i twórczość – uczciliśmy w Adelajdzie pamięć Zbigniewa Herberta – polskiego poety, eseisty i dramaturga, autora słuchowisk radiowych, który zmarł w Warszawie 10 lat temu. Był on sztandarowym poetą polskiej opozycji lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Rok 2008 (uchwałą Sejmu RP) jest Rokiem Zbigniewa Herberta.

Do najbardziej cennych jego dzieł należy cykl utworów o „Panu Cogito” – postaci zanurzonej we współczesności, a jednocześnie zakorzenionej w europejskiej tradycji kulturowej. Twórcy tego poetycko-muzycznego spotkania zademonstrowali archiwalne nagranie Poety czytającego fragment „Pana Cogito”.

Należy jeszcze dodać, że nad techniczną jakością spotkania czuwali Andrzej Munk i Edward Dudziński. Na zakończenie wszyscy jego uczestnicy otrzymali piękny upominek: wiersz Zbigniewa Herberta. Mnie przypadł w udziale wiersz zatytułowany:

Przebudzenie

Kiedy opadła groza pogasły reflektory
odkryliśmy że jesteśmy na śmietniku w bardzo dziwnych pozach

jedni z wyciągniętą szyją
drudzy z otwartymi ustami z których sączyła się jeszcze
ojczyzna

inni z pięścią przyciśniętą do oczu
skurczeni emfatycznie patetycznie wyprężeni
w rękach mieliśmy kawałki blachy i kości
(światło reflektorów przemieniało je w symbole)
ale teraz to były tylko kości i blacha

Nie mieliśmy dokąd odejść zostaliśmy na śmietniku
zrobiliśmy porządek
kości i blachę oddaliśmy do archiwum

Słuchaliśmy szczebiotania tramwajów jaskółczego głosu fabryk
i nowe życie słało się nam pod nogi

Zbigniew Herbert


Zebrała Lidia Mikołajewska


Poleć ten artykuł znajomemu | zobacz co słychać na forum
Copyright © Przegląd Australijski 2004-2011