Pustynia

Zwolniła mnie z minut
w których pielęgnowałam siebie
siebie obcą
objęła mgłą pyłu moje ciało
poczułam się wieczna

stałam się jaszczurką
w pancerzu chropowatych
łusek przeszłości i przyszłości
wędrowałam niezmordowana
pejzażami dnia

aż schronił mnie kamień przydrożny
aż ramię pomocne podał busz
aż odnalazłam dom


Wróć do artykułu