Śmiech

Czy jest coś piękniejszego
niż umierać ze śmiechu?
Dygotać, trząść się, zachłystywać
w objęciach wesela...

Łzami się zalewać,
chichotać łechtliwie,
trzymać mięśnie brzucha,
co rwą się w porywie.

Śmiać się z bezsilnością,
bulgotać radością,
krztusić się niemocą
jak rozkoszy kością.

Kiedy tak wyrzucisz
z ciała swe boleści,
rozejrzyj się wokół
czy ktoś smutny nie śpi,
nie czując oddechu
lub milczy w ciemności...

Zaproś go do śmiechu!


Wróć do spisu wierszy