Jak wędrowiec

Jak wędrowiec,
na którego nikt nie czeka,
tak ja, z kraju do kraju,
z domu do domu.

Jak bezimienna rzeka,
co płynie niepotrzebna nikomu.

Wszędzie inne światło i zmierzch.
Nowe prawa w każdym domu.

Drogowskazy ubrane w nowe słowa,
obracają się na wietrze.

I tylko jedno jest stałe:
ciągle wszystko od nowa...
Tylko jedno wciąż dziwi:
nowe słowa, to jakby nie słowa,
to jakby las, ale bez kolorów...


Wróć do spisu wierszy