Styczniowe pozdrowienia

Wypadł z koperty rozszalały Mróz.
Skrzypi pod butami zima.
Świeżością buzi ziąb puszysty iskrzy.
Błyszczy w gonitwie łyżew ślizgawka.

Złotem nieba baraszkują płatki.
Biały skrzat figluje ze mną.
Rumiane gwarem powietrze
Dziecięcym pośpiechem paruje.

W moim ogrodzie
melodię rdzawych traw
pogwizduje australijskie lato.


Wróć do artykułu